A więc 21 miała być ostatnia, ale obie nie możemy jej rozwinąć, to tyle, co nabazgroliłyśmy:
Ally wraz z Austinem jako jedyni z grupki przyjaciół siedzieli cicho i nie odzywali się ani słówkiem. Brunetka skutecznie unikała jego wzroku, a blondyn wręcz przeciwnie - patrzył na nią, jak zaczarowany. Po dość długiej rozmowie Tay zauważyła, że jej przyjaciółka nic nie mówi.
- Hej, Alls, może chcesz iść, co? - zagaiła pełna troski.
- A pójdziesz ze mną? - spojrzała jej w oczy pełna nadziei, a blondyna przytaknęła.
Dziewczyny wyrwały się z wesoło trajkoczącego towarzystwa tłumacząc się bólem głowy Ally.
Idąc w powolnym tempie dziewczyny milczały. Żadna nic nie chciała mówić, bo bała się, co na to ta druga.
W końcu Taylor powiedziała coś, czego Ally się nie spodziewała:
- kochasz go, prawda?
- mhm... Ale Tay, ja nie wiem co mam robić... On mnie pocałował i potem poszliśmy na wasz koncert, ale gdyby nie głupia szklanka to bym może mu powiedziała, że mi się podoba i że go...
- Też cię kocham Ally...- ten głos przerwał brunetce w zwierzaniu się przyjaciółce...
- Yyyy... To ja może sobie już pójdę- zakłopotana Taylor ulotniła się z pokoju, a blondyn podszedł bliżej Ally i bez żadnego uprzedzenia wpił się w usta brunetki, a ona nic nie ogarniając oddawała pocałunki z większą namiętnością i pewnością, że on nigdzie jej nie ucieknie. Po kilku minutach oderwali się od siebie.
- Ally, kocham cię i mam pytanie
-Jakie, Austin, jakie? - dopytywała się Ally
- Czy po tym, co powiedziałaś Taylor coś do mnie czujesz niż tylko przyjazń?
- No jasne, że tak!
- Toooo.... Zostaniesz moją dziewczyną?- spytał Austin, a Ally zrobiła bardzo smutną minę, a nadzieja naszego blondaska na związek z ukochaną legła w gruzach. Ally widząc smutek przyjaciela, podniosła lekko jego podbródek, ponieważ sięgał jego torsu i bezczelnie wpiła mu się w usta. Po pocałunku przytuliła go i odszepnęła
- Jasne że tak głuptasie - na te słowa Austin wziął Ally i zaczął nimi kręcić wokół własnej osi. Był tak szczęśliwy, że aż zapomniał stanąć w miejscu. Tak mu się zakręciło w głowie, że upadł na Ally. Na jego szczęście jego DZIEWCZYNA upadła na własne łóżko. Chłopak wykorzystał to i już legalnie wpił się w jej usta.
- Ally! Austin gdzieś zaginął - spanikowana Trish wpadła do pokoju przyjaciółki i zaczęła chodzić w kółko jak jakaś histeryczka.
- Kotek, ona tak zawsze? - na to słowo Ally się szeroko uśmiechnęła
- Niestety, jak Dez wyjechał na weekend do lasu, to cały czas tak chodziła i na niczym się nie mogła skupić biedaczka. Pewnie myśli, że zaginąłeś i znając ją to już obdzwoniła wszystkich. Znaczy się Taylor, blizniaków, Deza, moich i Twoich rodziców i pewnie odwiedziła też sąsiadów znając naszą Trish. A ten " kotek " to co miał znaczyć co?
- zawsze chciałem tak do ciebie mówić, a że teraz legalnie nie legalnie jesteśmy parą, to mam okazję, żeby cię tak nazywać. - po tych słowach chłopak wpił się w usta swojej dziewczyny.
* w salonie *
Trish dołączyła do Taylor, blizniaków, Deza i rodziców naszej nowej pary.
- Ally nie zejdzie, bo ją Austin zgniata.. - powiedziała załamana Trish zaginięciem swojego nie mądrego przyjaciela. Oczywiście nikt nie usłyszał tego ważnego imienia, a mianowicie - AUSTIN. Nagle usłyszeli, jak ktoś schodzi ze schodów. Tym osobom widocznie humor dopisywał, ponieważ można było usłyszeć ich śmiechy. Tymi osobami okazali się być Austin i Ally trzymający się za ręce. Wszyscy spojrzeli na nich i od razu ich uśmiech zastąpiło zdziwienie. No tak. Przecież jeszcze nic nie wiedzą.
- Hej, Trish nie możesz tak panikować, jestem z Ally i znalazłem się! - strasznie szybko to wymówił
- OK, postaram się, gratulacje i nareszcie!
- Kobieto, czy ty wiesz, co powiedziałaś?
Nie, Taylor, nie wiem
- Powiedziałaś, gratulacje! A dlaczego? Bo Austin i Ally są RAZEM - krzyczała Taylor, a Austin puścił rękę Ally i obszedł swoją dziewczynę do okoła i stanął za nią i ją przytulił kładąc swoje ręce na jej talii, na co ona się szeroko uśmiechnęła.
A więc miałam to podkoloryzować, ale już nie mogę. Nie daję rady, wypaliłam się jeśli chodzi o Auslly. Coraz rzadziej oglądam A&A i nie ma dla mnie już Austina i Ally. Są Ross i Laura i nie umiem tego zmienić.
Bardzo wam dziękujemy za obecność i wszystko, co dzięki wam zawdzięczamy.
Mój pomysł był taki, że mieli wyjechać do LA i tam Auslly byłoby "parą" ale ukrywaliby się, a Kinga wymyśliła inaczej. Otóż Jake by im przeszkadzał. Ally by wyjechała w trasę i jej kontakt z Austem by się urwał i zerwaliby ze sobą. Oczywiście później byłby wielki powrót, ale już go nie będzie.
Jeszcze raz dziękujemy i zapraszamy na nasze raurowe blogi.
raura-kinga-story.blogspot.com ~Kinga
pamietnik-laury-marano.blogspot.com ~Diamond
milosc-rosnie powoli.blogspot.com ~Diamond
Nie do napisania,
~ Diamond
~ Kinga
.gif)